poniedziałek, 7 lutego 2011

#24.

Stokrotka wpada jak burza, jest roztańczona, rozśpiewana i szczęśliwa jak nigdy. Wyrwany z drzemki potrzebuje trochę czasu, żeby załapać o co biega. I zaczyna się, opowieści, relacje i plany, dużo planów; planów krótkoterminowych i długoterminowych…

Eh, Stokrotka opanowuje moje życie,  nawet w tej chwili gdy to piszę jest w pobliżu.

Nowy rok przynosi nowe emocje i nowe trudniejsze wybory. Może nie tyle trudne co ostateczne, po wybraniu drogi, nie będzie możliwości odwrotu, więc stoję w miejscu i patrzę w każdą ze stron.

Czas ucieka, trochę za szybko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz