niedziela, 24 kwietnia 2011

#27. Świeta cz.2

Co tu dużo pisać, właśnie skończyłem gotować żurek. Chcę czy nie, jutro zjem śniadanie wielkanocne i będzie to dopiero początek atrakcji tego wspaniałego dnia...

W żadnym wypadku nie mam zamiaru przyznawać się do kapitulacji - "przechodzę na z góry ustalone pozycje".

Zresztą kilku godzinne obżarstwo połączone z nic-nie-robieniem to, jakby nie było mój żywioł.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz